Obejrzeliśmy skansen i dwór, więc pora na zamek Lipowiec, ktorego wieżę widać na wzgórzu ponad drzewami
Droga prowadzi pod górę, przez piękny las porośnięty buczyną karpacką
Oto jest ............
Zamek Lipowiec był niegdyś potężną warownią. Jego początki sięgają XIII wieku.Na przełomie XV i XVI wieku w zamku mieściło się więzienie dla księży
oraz propagatorów reformacji.
W czasie potopu szwedzkiego zamek został ograbiony i podpalony. W 1732 Biskup Szaniawski reaktywował to miejsce i urządził we wnętrzach dom poprawy i rekolekcji dla księży
prowadzących rozwiązły tryb życia.
Następnie w 1789 roku zamek przechodzi w ręce wojsk austriackich. W 1800
roku niszczy go pożar co przesądza o jego dalszych losach - zaniedbany
stopniowo popada w ruinę. Okoliczni mieszkańcy i poszukiwacze skarbów
przyczyniają się do dalszych zniszczeń.
W latach1961–1969 przeprowadzono prace konserwatorskie i
zabezpieczające i od tego czasu można zwiedzać zamek, który zapewne na zawsze pozostanie w stanie ruiny.
Wchodzimy na dziedziniec
Biskupie herby wmurowane w ścianę
Najwięcej radości sprawiało zwiedzającym sprawdzanie , jak działają dyby, może niektórzy powinni zostać w nich trochę dłużej .......
Wchodzimy na górną kondygnację, można tu obejrzeć ekspozycję poświeconą historii zamku i chociaz trochę wyobrazic sobie jak wygladał w dawnych czasach.
Ślad po zwalonym stropie, poniżej był skarbiec, a nad nim kaplica
Wreszcie z duszą na ramieniu ( w każdym razie ja) wchodzimy po bardzo wąskich i stromych schodach na wieżę i oglądamy takie widoki ...