piątek, 6 września 2013

Wycieczka do Czech - dolina Białej Opawy

Idziemy żółtym szlakiem od Karlowej Studanki , wokół gęsty las świerkowy, porośnięty mchami,paprociami  i porostami. Przepiękna trasa,  miejscami bardzo trudna, trzeba przechodzić przez kładki i mostki.. Krystalicznie czysta woda, liczne kaskady i wodospady, malownicze zakątki i przeróżne formacje skalne.














Wokół bujna roślinność, starzec Fuchsa ( Senecio fuchsii ) i wierzbówka kiprzyca ( (Epilobium angustifolium)



Dziko rosnący trujący tojad mocny (Aconitum napellus),


Liczydło górskie (Streptopus amplexifolius Rich.), bardzo rzadka roślina, unikatowa w  Europie



Wreszcie niecierpek (Impatiens), o żółtych kwiatach 


Wiekowy klon jawor o pięknej korze

 
Pełni wrażeń rezygnujemy z wchodzenia na szczyt Pradziada, może następnym razem . Wracamy niebieskim szlakiem, ktory idzie równolegle do  zółtego, jednak kilkadziesiąt metrow powyżej i jest zdecydowanie latwiejszy, ale również bardzo malowniczy. Po drodze widzimy efekty silnej wichury, która przeszła nad tym terenem w 2004 roku.Szlak jest bardzo uczęszczany, spotykamy wiele osób, rownież z całkiem małymi dziećmi i co nas zdziwiło, wiele osób z psami, psy były bardzo grzeczne, nikomu nie przeszkadzały, nie wywoływały komentarzy, co u nas raczej nie byłoby mozliwe.




 

9 komentarzy:

  1. Zazdroszczę....Byłam kiedyś w Czechach ..oczarowały mnie , to piękne miejsce, fantastyczny krajobraz i ciekawi ludzie ;_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Czechom gor, mają ich bardzo dużo :)

      Usuń
  2. Wspaniałe zdjęcia. Aż chce się wskoczyć w buty i ruszać w drogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda jeszcze pozwoli na takie wycieczki, a więc w drogę :)

      Usuń
  3. Piękny szlak w malowniczym miejscu, chciałoby się znów wyruszyć w górki, a tu urlopu już niewiele zostało :) Smutny ten widok z połamanymi drzewami, ale przyroda chyba sama sobie to w jakimś sensie reguluje. Za trzydzieści lat będą tam stały inne drzewa. Co do Czechów, to jednak mają więcej dystansu do życia od naszej nacji i chwała im za to. Mamy natomiast od kogo się tego dystansu uczyć :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy my się uczymy od Czechów, czy wolimy pokpiwać sobie z "Pepików",ale to prawda, różnimy się, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Polecam, to naprawdę bardzo blisko.

      Usuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.