środa, 7 listopada 2012

Zapomniany cmentarz

Zapomniany cmentarz tonący w powodzi bluszczu , nikt nie zapalił świeczki w Święto Zmarłych, to cmentarz żydowski w miasteczku, w którym już dawno nie ma Żydów, bo zostali wymordowani w czasie wojny. Ocalało zaledwie kilka macew, świadectwo świata, którego już nie ma





4 komentarze:

  1. kiedy mieszkałam w warszawie, jeszcze jako dziecko, chodziłam na cmentarz tatarski. też był zapuszczony i zarośnięty. natomiast na cmentarz żydowski, który był obok, można było wejść dopiero wtedy, kiedy udowodniło się, że jest się żydem. ale ponieważ było tam pięknie, jak w lesie, ja i moja koleżanka zakradałyśmy się i przygotowywałyśmy do matury na tym cmentarzu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewo, komu się udowadniało ? hmmm, nie slyszałam o tym, bylam w Warszawie na żydowskim cmentarzu, oglądałam pomnik Korczaka, było to dawno temu.

    OdpowiedzUsuń
  3. temu panu, który bramę otwierał. bo brama do cmentarza żydowskiego była zamknięta na klucz a obok była "dyżurka". nie każdy mógł wejść tam ponad 40 lat temu ( przepraszam, nie do matury, tylko do ogólniaka, jak ten czas leci)...tak właśnie było na cmentarzu żydowskim na woli. korczak nie ma grobu jako takiego, ma za to kilka pomników. jeden z nich jest właśnie na wspomnianym przeze mnie cmentarzu. być może dorosłych się nie legitymowało, tego nie wiem, ale na pewno nie każdy mógł wtedy wejść na cmentarz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam tego, oglądałam pomnik Korczaka, nie grób, bo jak napisałaś nie ma takiego. Czas rzeczywiście pędzi :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.