poniedziałek, 10 grudnia 2012

Pod brzemieniem śniegu





6 komentarzy:

  1. Żaden artysta nie zrobiłby tego lepiej! Pięknie tu u Ciebie i poetycko, aż żal wracać do rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakieś straszne rzeczy się u Was dzieją... ;)
    Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jeszcze nie ma takiej zimy, ale kto wie....

    OdpowiedzUsuń
  4. I wytrzymala wiotka trawa czape sniegu!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobnie jak człowiek, niby słaby, ale wiele wytrzyma i znów się odrodzi :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.