wtorek, 22 stycznia 2013

Sójka

Usiadła na gałęzi , rozejrzała się wokoło . . .


 Jest OK, można sie posilić . . .


Acha, chyba coś się poruszyło w pobliżu, sójki sa bardzo czujne, odleciała błyskawicznie. . .


Sójka ( Garrulus glandarius) - kolorowy przedstawiciel rodziny krukowatych.
Zdjęcia - zoom i szyba - no więc są takie jakie są, ale ja jestem zadowolona z wizyty kolorowego gościa.

9 komentarzy:

  1. Do mnie nie przylatuje, może kiedyś uda mi się ją sfotografować.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie zaglądają, ale zanim się ustawię do zdjęcia to nie mam już czego fotografować:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam znajdować w lesie te niebieskie piórka. Stosunkowo często mi się to zdarza. Lubię tego ptaka, zwłaszcza od czasu gdy półtoraroczny syn mówiący "ch" zamiast "s", głośno zawołał "o, chójka" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastycznie udało Ci się uchwycić!

    OdpowiedzUsuń
  5. a to sójka, pięknota jedna!!!śliczne ujęcie:) też staram się uchwycić piękno przylatujących do nas ptaków:))pozdrawiam cieplutko!
    Jeśli pozwolisz to zostanę u Ciebie na dłużej , mamy podobne spojrzenie na świat:)

    OdpowiedzUsuń
  6. do mnie sójki nie przylatują. jesienią widziałam tylko raz, chyba się pomyliła. choć lasów wokół dużo u mnie prawie nie ma ptaków, może boją sie latać nad polami?
    widzę jedynie wielkie polujące z góry ptaszydła...
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie było jej nigdy, ale czekam. Pojawiło się wiele gatunków, które tu nigdy nie bywały, więc może i ona wpadnie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudna, sójki to naprawdę piękne ptaszory :) Dobrze, że nie próbowała sie wybrać za morze... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyżby wybierała się za może? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.