piątek, 14 czerwca 2013

Irysy

O, szczęście! widzieć irys.

Kolor indygo jak kiedyś suknia Eli
i delikatny zapach, jak zapach jej skóry.

O, jaki bełkot żeby opisać irys,
który kwitł, kiedy nie było żadnej Eli
i żadnych naszych królestw
i żadnych krajów.

Czesław Milosz











1 komentarz:

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.