czwartek, 7 lutego 2013

Luty

Lód leży jeszcze nieprzerwany          
między nadzieją a zimnem -
jeszcze sobie "ty" nie mówią.

M. Pawlikowska-Jasnorzewska



Wszystkie moje pelargonie wnoszę co roku do mieszkania, szkoda mi ich, są takie piękne, niektóre zakwitają, jak ta ciemnoczerwona, spogląda sobie teraz przez szybę na zimowy świat. Do towarzystwa ma rozmaryn, który też  teraz zakwitł . . . .

.
. . . . i oczywiście . . .


3 komentarze:

  1. Jeszcze trochę będą patrzeć prze okno pelargonia z rozmarynem zanim pójdą do ogródka. Pozdrawiamm

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, a ja razem z nimi :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, to już wiosna prawie...
    u mnie storczyk kwitnie bez przerwy od kwietnia ubiegłego roku. ma jeszcze takie wypustki wyrastające z ziemi w kolorze srebrnym i nie wiem czy coś z tym robić?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.