sobota, 16 marca 2013

W głębi ogrodu

Zima to bardzo dobry czas na czytanie książek, ostatnio przeczytałam  biografię amerykańskiego artysty, Andy Warhola,  uważanego za jednego z twórców kierunku pop-art, znanego głównie z obrazów puszki zupy pomidorowej, butelki coca coli oraz  wystylizowanych portretów największych gwiazd świata rozrywki, do tworzenia których używał metody sitodruku.
 Odkryciem dla mnie był stworzony przez niego cykl ilustracji pt. In the bottom of my garden (W głębi mojego ogrodu), który powstał w latach pięćdziesiątych, podczas podróży dookoła świata, jaką Andy odbył ze swym partnerem , scenografem  Charlesem Lisanby.
Motywy tych prostych rysunków zostały zapewne zapożyczone od matki artysty, Julia Warhola chętnie rysowała anioły na kartach z życzeniami.. W swej rodzinnej wsi Mikova zajmowała się malowaniem  fundamentów i fasad chałup.
Rysunki są dość frywolne, kto wie, może spacerując po ogrodzie spotkamy kiedyś takie baraszkujące aniołki czy kwiatowe wróżki.

 




3 komentarze:

  1. Ciekawe rysunki - troszkę zabawne. Książki nie czytałam a autora nie znam. CHociaż jestem molem książkowym :) Paa pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie w ogrodzie najwyżej krety mogą baraszkować.
    o warholu kiedyś coś czytałam, ale to raczej artykuły były.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja chętnie bym takie aniołki zaprosiła :) Nie znałam Warhola od tej strony, choć u siostry historyka sztuki różnie rzeczy można spotkać, to żadnego z tych rysuneczków nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.