środa, 31 października 2012

Dedykuję Ani i Ewie. . .

Niestety, tych dyń nie udało mi się zamienić w cynie. . . .


 Pozdrawiam serdecznie :)
                  

2 komentarze:

  1. widać odwrotnie się nie da:)ale nie szkodzi, dynie są fantastyczne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i dobrze, że się nie dało ;)
    W końcu dynia ma swoją tożsamość i mogłaby się poczuć nieswojo :)
    Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.