czwartek, 25 października 2012

Mój ogród jesienny. . .








Co tu dużo gadać, jest jesień i już, jeszcze to trochę potrwa, trochę kolorów, trochę przytłumionego światła i mgieł , i tak " da capo al fine ".

4 komentarze:

  1. u mnie w miejscu gzie będzie ogród na razie ziemia i kilka krzaczków. a sumaki, choć chwasty podobno, pasjami uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewo, sumaki to bestie, są prawie nie do pokonania, ale te bestie ładne są, przyznaję :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne barwy, piękne rośliny, śliczny ogród. Jestem pełen podziwu (jak zwykle), dla osób, które z takim pietyzmem dokonują takich cudów w swoich ogrodach. Jako człowiekowi, który ma własny ogród, jest mi zwyczajne wstyd. Jeśli koszenie trawy uważam za przykry obowiązek, to chyba się na ogrodnika nie nadaję :)
    Mnogość gatunków rośli w Twoim ogrodzie Lusiu, przyprawia mnie o frustrację.
    Czuję się, jakbym się nagle znalazł w Pekinie, w chińskiej restauracji i czytał menu w ichniejszym języku :)
    Już chyba tego nigdy nie nadrobię, lepiej niech te moje osiem arów porasta trawka. Przysięgam, że w przyszłym roku nie będę marudził przy jej koszeniu :))
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) Cieszę się, że poczułeś się zmotywowany do koszenia trawy, wygląd trawnika jest ważny w ogrodzie, ja mam też problemy z koszeniem, a właściwie z kosiarzem, który lubi to podobnie jak Ty.
      Ja lubię pracę w ogrodzie, kocham rośliny a przede wszystkim fascynują mnie jego mieszkańcy, lubię zmienność, a to mam zapewnione w ogrodzie, a wogóle to coś trzeba robić.
      pozdrawiam równie serdecznie :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.