wtorek, 30 października 2012

Płonąca lawa





Lavaglut
Nazwa dla polskiego ucha nie brzmi dobrze, ale po przetłumaczeniu jest OK.
Kwitnący krzew wygląda przepięknie i określenie "płonąca" jest jak najbardziej adekwatne.
Floribunda z hodowli Kordesa z 1978 roku.
Chętnie kwitnie całe lato, az mróz ją  dopadnie i ozdobi po swojemu.












1 komentarz:

  1. Piękne kolory i ten zapach, który przywołałem sobie w pamięci. A po zmrożeniu efekt jeszcze bardziej fantastyczny. Prawdziwa królowa kwiatów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, zapraszam ponownie do odwiedzenia mojego bloga.